kolejna para butów ścierana o chodnik
wtorek, 28 marca 2017
Not(h)ing Hill
wyruszyłam samotnie w miasto poprzecinane szynami tramwajów
mając przy sobie tylko twoje obrazy między prawą a lewą skronią
z pustymi rękoma, w których jeszcze przed chwilą trzymałam nadzieję
musiałam ją puścić, bo już strasznie bolały mnie palce
ale puste dłonie są jeszcze bardziej bez przymiotnika
a moje nowe buty wyglądają na zdezorientowane bez drugiej pary obok
mijam tysiące twarzy i miliony kwiatów
uschnięte płatki tulipanów przypominają rozrzucone kawałki serca
każdy z nich to jedna minuta spędzona z tobą
niektóre piękne, niektóre martwe, niektórych nie znam z nazwy
płacę za bukiet wspólnymi wspomnieniami
to wysoka cena jak za parę róż z celowo wyrwanymi kolcami
to kolejna z czynności z serii tych już bez ciebie
na chwilę zapominam, że nigdzie już na mnie nie czekasz
pośród bukietu znajduję ostatni z twoich listów, chyba wolałabym już te kolce
otworzę go i przeczytam na środku ulicy z kałużami w przemokniętych butach
robię wszystko, by jeszcze nie wracać do domu
bo gdy zamkną się drzwi, róże z Notting Hill zamienią się w chryzantemy
Subskrybuj:
Posty (Atom)